nauka samodzielnego jedzenia

Uczymy malucha samodzielnego jedzenia

Dziecko jest zdolne do nauki samodzielnego jedzenia już około 6 miesiąca życia. Nie ma co ukrywać, że zarówno dla niego, jak i dla rodziców jest to ogromne wyzwanie. Nie chodzi tylko o dobór odpowiednich pokarmów, ale samo ćwiczenie konsumowania.

Frustracja i nerwy to chyba najczęściej występujące emocje, które dotyczą tak małych, jak i dużych, którzy zasiedli przy wspólnym stole. Brudne dziecko i wszystko, co się dookoła niego znajduje oraz mama starająca się utrzymać porządek przy jedzeniu to dobrze znany obrazek. Warto jednak przetrwać te trudne chwile, by już niedługo cieszyć się samodzielnością pociechy.

Kiedy uczyć dziecko samodzielnego jedzenia

Nauka jedzenia jest nieuniknionym etapem w życiu małego dziecka. Kiedy schemat całodziennego pożywienia malucha jest już dobrze usystematyzowany, przychodzi czas na zachęcanie go do samodzielnego trzymania łyżeczki. Zastanawiasz się jak nauczyć dziecko jeść łyżeczką? To bardzo ciekawe, bo większość dzieci chętnie taką umiejętność nabywa – jeśli podczas karmienia maluch interesuje się sztućcami i stara się je chwytać to znak, że właśnie nadszedł odpowiedni moment na pierwszy samodzielny posiłek. Należy wspierać dziecko i pomagać mu w zdobywaniu tej umiejętności. Największym błędem jest ciągłe karmienie – same mamy przyznają, że wolą nakarmić dziecko, bo wtedy zjedzenie posiłku przebiega szybciej i czyściej. To jednak pierwszy krok do wzmacniania zaburzeń jedzenia, właśnie tak wychowuje się niejadka.

Jak nauczyć dziecko samodzielnego jedzenia?

Kiedy dziecko zaczyna wykazywać zainteresowanie samodzielnym jedzeniem, warto wybrać się z nim na zakupy. Niech bierze udział w wyborze wszystkich akcesoriów. Kolorowy kubek i talerzyk oraz bezpieczne sztućce mają nie tylko spełniać swoją podstawową funkcję, ale muszą też podobać się maluchowi.

Zachęcanie to podstawa. Udowodniono również, że maluchowi nauka samodzielnego jedzenia przychodzi najłatwiej poprzez naśladowanie. Warto zjadać posiłki wspólnie z rodziną, przy jednym stole. To wzmaga nie tylko poczucie więzi z bliskimi, ale też wspólnoty; uczy pewnych rytuałów.

Trening czyni mistrza. Dorośli nie powinni denerwować się brakiem porządku na talerzu czy pobrudzoną buraczkami nową bluzką. Aby zapobiegać takim sytuacjom, warto zaopatrzyć dziecko w dobre śliniaki oraz właściwie zabezpieczyć strefę przy stole.

Ważne jest też pomaganie. Rolą rodziców jest wskazanie dziecku prawidłowej metody konsumpcji. Należy nauczyć je na przykład odpowiedniego trzymania sztućców.

Dobrą motywacją do nauki samodzielnego jedzenia będą też nagrody. Często wystarczą choćby brawa po skończonym obiedzie.




Czego nie powinni robić rodzice?

Nigdy nie należy popędzać dziecka – wiadomo, że pierwsze samodzielne posiłki mogą trwać dłużej niż zazwyczaj. Złym zwyczajem jest też strofowanie i wytykanie błędów. Niewłaściwe jest też wyśmiewanie malucha czy poniżanie. „Jedz szybciej”, „Ale się guzdrzesz”, „Uważaj, bo Ci upadnie”, „Zobacz, jak nabrudziłeś”, „Czy zawsze musisz rozsypać jedzenie”, „Nigdy się nie nauczysz”, „Ale z Ciebie niezdara” – takie słowa nigdy nie powinny paść z ust dorosłych. Zaniżają poczucie pewności oraz własnej wartości. Dziecko szybko się zniechęca, boi się, że znowu zostanie skrytykowane. Jeśli nadal nie jesteś przekonany jak nauczyć dziecko jeść samodzielnie, ciekawą opcją powinien być dla Ciebie model „bobas lubi wybór”.

Metoda BLW – koniec z „Tadkiem-Niejadkiem”

bobas lubi wybórBaby Led Weaning, czyli metoda BLW jest coraz bardziej popularna w Polsce. Po naszemu zwykło się ją określać mianem metody: Bobas lubi wybór. Oznacza rozszerzanie diety dziecka produktami, które ono samo akceptuje. Cały schemat wyżywienia małego człowieka jest po prostu przez niego kontrolowany.

BLW to omijanie karmienia malucha przez rodziców od czasu, kiedy jest on w stanie jeść samodzielnie. Nie musi jeść od prazu poprawnie sztućcami, dopuszcza się jedzenie rączkami. Nie zwraca się tak dużej uwagi na formę jedzenia. Jest ona skupiona dużo bardziej na doborze odpowiednich produktów. Serwowane są tylko takie, które dziecku smakują (oczywiście przy zachowaniu rozsądku rodziców). Dziecko samo wybiera to, co lubi najbardziej.

Jakie są główne zalety tej metody? Rodzice nie narzucają dziecku porcji każdego posiłku ani smaków, jakie ma poznawać – dają mu ogromny wybór. Dzięki temu pobudzane zostają wszystkie zmysły, dziecko jest ufne, ma poczucie własnej wartości, czuje, że jego wybory są akceptowane, a jedzenie nie jest traktowane jako przymus. Nie da się ukryć, że to też ogromna wygoda dla rodziców, bo po kilku próbach samodzielnego jedzenia dziecko jest w stanie w sposób bezpieczny najeść się do syta.

1 Komentarz

  1. Natalia -  13 kwietnia 2017 - 12:52

    u mnie początki były trudne, żeby małego przyzwyczaić do ładnego jedzenia. ciągle grymasił, nie chciał jeść i brudził wszystko w promieniu kilometra. dopiero jak mu kiedyś dałam taką nawilżaną chusteczkę do wytarcia rączek to spodobała mu się ta delikatna nawilżana faktura i teraz sam chętnie po nie sięga. w końcu się też przyzwyczaił i powoli coraz chętniej sam je, pod warunkiem że dostanie taką chusteczkę. oczywiście nie dostaje takiej pierwszej lepszej chusteczki tyle te w 100% bawełniane, np Tami Natural, bo inne go podrażniały.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Uzupełnij pola (wymagane):

Podaj proszę poprawną wartość dla zapytania poniżej. * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Back to Top