Stawianie baniek ogniowych

Stawianie baniek, bańki na przeziębienie

Odkąd pamiętam, w moim domu, gdy tylko ktoś zakaszlał lub zasmarkał, mama natychmiast stawiała delikwentowi bańki. Do dziś zabieg ten kojarzy mi się z ulgą od dolegliwości, jaka przeważnie przychodziła już nazajutrz.

Wtedy nie wydawało mi się to niczym dziwnym, dopiero dziś, gdy sam zostałem ojcem, zdałem sobie sprawę, że o terapii bańkowej mówi się jak o metodzie spod znaku ,,naturalnych” czy alternatywnych. Niezależnie od tego jak ktoś ogólnie postrzega medycynę naturalną, chciałbym podzielić się paroma słowami w temacie tej konkretnej terapii, ponieważ mam z nią bardzo pozytywne doświadczenia, zarówno jeśli chodzi o stawianie baniek dzieciom, jak i dorosłym.

Masaż bańkami chińskimi – historia

Bańki stawianieNajstarsza wzmianka o terapii bańkami pochodzi ze starożytnej księgi ,,Dynastii Hana” , trudno dokładnie określić genezę tej oryginalnej metody terapeutycznej, ale nie ulega wątpliwości, że historia chińskich baniek sięga ładnych kilku tysięcy lat. Chińczycy nie mają jednak monopolu na bańki, ponieważ ślady tego typu zabiegów zostały odnalezione w źródłach starożytnych Egipcjan, Indian czy Greków. Terapię bańkami zalecał sam Hipokrates, którego uznaje się przecież za symbolicznego ojca współczesnej medycyny.

O stawianiu baniek (z ang. określane jako cupping therapy) można myśleć jak o alternatywnej formie masażu. Technika skupia się tu jednak nie na mięśniach pacjenta, lecz na odpowiednim nacisku skoncentrowanym na skórze (w oparciu o np. bańki próżniowe albo poprzez stawianie baniek ogniowych). W praktyce wygląda to tak, że wkładamy płomień do bańki (w jej wnętrzu powstaje próżnia) i dynamicznym ruchem przykładamy do skóry. W wyniku styczności ,,przyklejonej” bańki z próżnią oraz skóry, z naczyń krwionośnych są wysysane czerwone i białe krwinki, co stymuluje organizm do produkowania przeciwciał (czyli de facto wywołuje wzmożoną odpowiedź układu odpornościowego). To z kolei pomaga nam pokonać dolegliwość.

Bańki stawianie – gdzie i na co?

Najczęściej bańki stawia się na plecach, ale można to dostosować to odczuwanego schorzenia, np. znam osoby, które stawiają sobie pojedyncze bańki na czole, aby poradzić sobie z bólem zatok (ale nie polecam tego robić samemu na własnej skórze tj. głowie J). Po zabiegu, w chorym miejscu przeważnie zostawał ciemny ślad, co wg mojej Mamy zawsze było najlepszym potwierdzeniem, że ,,bańki dobrze wzięły”. Co ciekawe, gdy byłem tylko lekko przeziębiony, faktycznie bańki nie były odczuwalne tak intensywnie – nie naciągały skóry zbyt mocno, a łatwo to wyczuć, szczególnie podczas masażu bańką, ale to już nieco wyższa szkoła jazdy. Przy większych dolegliwościach ślady po bańkach były prawie czarne.

Bańki na przeziębienie i nie tylko – korzyści dla pacjenta

Stosowanie baniek sprzyja usuwaniu toksyn z organizmu oraz pobudza przepływ krwi w organizmie. Ten prosty zabieg jest polecany szczególnie w przypadku przeziębień, kataru, kaszlu oraz bólów związanych z mięśniami. Terapia próżniowa z wykorzystaniem baniek sprawdza się przy bólach głowy, problemach z gardłem, uszami, dolegliwościami klatki piersiowej, problemach z trawieniem i układem moczowym.

Stawianie baniek dziecku – jak postawić bańki?

Bańki ognioweNic nie stoi na przeszkodzie by bańki stawiać młodszym pacjentom (z wyjątkiem sytuacji, które opisujemy na końcu tekstu). Terapię bańkową zaliczył już mój 1,5-roczny synek, którego męczył kaszel, zabieg powinien być tylko krótszy niż w przypadku dorosłego pacjenta oraz dopasowany do nastroju malucha, bowiem nic na siłę. Potrzeba też zdecydowanie mniej baniek – u mniejszych dzieci wystarczą już dwie. Należy pamiętać, że przy poważniejszych infekcjach kuracja bańkowa może sprawiać ból naszemu maluchowi, gdyż bańki mocno „zasysają” wtedy skórę. Dlatego warto by jedna osoba stawiała bańki, a druga trzymała dziecko na kolanach i czymś je zabawiała, tak by zabieg był jak najmniej nieprzyjemnym doświadczeniem.

Oczywiście zakładamy, że osoba wykonująca zabieg ma duże doświadczenie – aby nabrać wprawy i pewności dobrze jest mieć na koncie kilkadziesiąt zabiegów (na początku można nawet ćwiczyć na sobie, stawiając bańkę np. na udzie). W przypadku maluszka, można oswajać go z bańkami przy wykorzystaniu baniek gumowych – nie potrzebujemy wtedy ognia, a i „siła ciągu” jest zdecydowanie mniejsza niż w przypadku szklanych odpowiedników.

Pierwszy krok. Od czego zacząć? Skrupulatnie myjemy bańki w cieplej wodzie. Następnie, przygotowujemy sobie przedmiot, który możemy owinąć wacikiem i zanurzyć w spirytusie. Świetnie sprawdza się w tej roli np. gruby ołówek. Dobrze jest się też zaopatrzyć w maść rozgrzewającą oraz chusteczki lub ręcznik, no i oczywiście płonącą świeczkę.

Drugi krok. Plecy chorego zamaszystymi ruchami smarujemy tłustą maścią. Chodzi o to, aby rozgrzać organizm, pobudzić układ krążenia i przygotować skórę do zabiegu.

Trzeci krok. Podpalamy od świeczki mini-pochodnię, wkładamy ją dynamicznie do bańki (co tworzy próżnię) i od razu przykładamy bańkę do ciała pacjenta. Jeśli czujemy, że się mocno przyssała, jest OK. Można postawić nawet 20-30 sztuk takich baniek.

Czwarty krok. Chorego przykrywamy kocem – to bardzo ważne, aby stale było mu ciepło!

Piąty krok. Bańki można zdjąć po 15-20 minutach. Robimy to poprzez delikatne naciskanie skóry z boku na brzegach baniek. Po takim zabiegu, najlepiej nie ruszać się z domu przez jeden dzień albo chociaż uważać na przewianie, nasz organizm jest wówczas bardzo wrażliwy i podatny na wszelkie infekcje.  Bezpośrednio po postawieniu baniek warto odpoczywać w łóżku przez parę godzin. Dlatego najlepiej stawiać je przed snem, po wieczornej kąpieli.

Powyższe wskazówki dotyczą baniek szklanych, w których próżnię trzeba wytworzyć samemu (bańki ogniowe – z takimi miałem do czynieni, choć przyznaję, że wymagają one najwięcej wprawy, ale są też najskuteczniejsze ze względu na „siłę ciągu”). Rodzajów baniek jest bowiem więcej np. bańki z bambusa albo próżniowe bańki bezogniowe – generalnie stawianie baniek bezogniowych jest jeszcze prostsze, aczkolwiek osobiście przywykłem do rytuału jaki niosą ze sobą bańki szklane. Dla początkujących polecałbym jednak bańki bezogniowe – gumowe lub próżniowe, z których powietrze wyciąga się za pomocą specjalnej strzykawki.

Stawianie baniek – ciekawostki

Gwiazdy chętnie korzystają z baniek. Jestem ostatnią osobą, która stawiałaby szeroko rozumianych ,,celebrytów” w roli autorytetów w czymkolwiek, ale trzeba przyznać, że mówimy o grupie ludzi, która raczej nie szczędzi wydatków na kwestie związane ze zdrowiem i urodą. Niewątpliwie, gwiazdy próbują różnych metod by utrzymać formę jak najdłużej, może więc to być interesujący trop dla każdego z nas, ponieważ w przeciwieństwie do rozmaitych zabiegów w specjalnych klinikach, terapia bańkowa nie generują dużych kosztów! Wśród znanych osób, które polecają bańki jest np. Gwyneth Paltrow, która w programie u Oprah Winfrey stwierdziła, że zabiegi z bańkami są świetne i bardzo ją relaksują.

Sportowcy doceniają bańki. Stawianie baniek to zabieg, do którego przyznaje się też liczne grono sportowców. W ich przekonaniu, pomaga to w utrzymaniu lepszego zdrowia oraz formy. Wystarczy wspomnieć tu np. Andy’ego Murraya, czołowego tenisistę świata.

Stawianie baniek dzieciom

Stawianie baniek przeciwwskazania

Opisanego zabiegu lepiej się wystrzegać, jeśli mamy do czynienia z osobą z tendencją do krwawienia lub mają problemy z zatamowaniem krwi czyli po prostu problemami z krzepnięciem krwi (hemofilia, niedokrwistość itp.). Baniek odradza się również w przypadku wrzodów skórnych lub obrzęków (i ogólnie problemów ze skórą). Lepiej też uważać w przypadku osób o jasnej karnacji, których skóra może być bardzo wrażliwa. Oprócz tego, trzeba zachować szczególną ostrożność podczas zabiegów w kobiet w ciąży, nie ma mowy o bańkach na brzuchu lub plecach pacjentki w stanie błogosławionym. Lepiej też się wstrzymać od stawiania baniek dzieciom z niedoborem masy ciała.

4 komentarze

  1. Inka -  15 lutego 2017 - 14:12

    Moja mama od zawsze stawiała bańki wszystkim dzieciakom w okolicy, ale z tego co pamiętam mówiła że nie wszędzie można je przykładać. I o ile można je stawiać nie tylko na plecach to pewne okolice się omija. Np serce, czy linia wzdłużna kręgosłupa.

    Odpowiedz
  2. Ewa -  12 października 2016 - 11:26

    Jak byłam dzieckiem jak porządnie zachorowałam to mama zapraszała sąsiadkę, która była pielęgniarką w szpitalu i serwowała mi stawianie baniek i jak pamiętam zawsze to pomagało. Stara metoda, ale działa.

    Odpowiedz
  3. kaja -  29 marca 2016 - 21:45

    W dzieciństwie mama często stawiała mi i siostrze bańki. Dzisiaj ja stawiam swoim dzieciom. Moja znajoma bała się sama stawiać ale na pewnej stronie znalazła info , że bańki zwłaszcza bezogniowe to super bezpieczny sposób na przeziębienie. I to prawda sama przeszłam na bańki bezogniowe i faktycznie wygoda stawiania i bezpieczeństwo.

    Odpowiedz
  4. […] To, że co jakiś czas dziecko się przeziębia czy choruje to rzecz normalna, przynajmniej względnie. Grunt to dbać o odporność naturalną dziecka i nie faszerować go lekami. Niezależnie od tego, pozostaje problem z wysyłaniem takiego brzdąca do dziecka – to bardzo nierozsądne zachowanie, przed którym przestrzegamy. Z tego względu, zalecamy skupić się na jak najszybszym wykurowaniu brzdąca, jeśli nie jesteśmy w stanie pozostać w domu przez dłuższy czas by się nim zająć. Wiadomo przecież, że nie robi się tego ze złośliwości, tylko ze względów praktycznych, ale mimo wszystko, nie powinno się tak postępować. Ciekawym rozwiązaniem w tej sytuacji jest stawianie baniek dziecku. […]

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Uzupełnij pola (wymagane):

Podaj proszę poprawną wartość dla zapytania poniżej. * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Powiązane artykuły

Powrót na górę