smog w polsce

Słaba jakość powietrza w polskich miastach – oto przyczyny smogu

Smog w Polsce – ten temat przewija się już od paru lat, chociaż mam wrażenie, że dopiero w ostatnim czasie wzrosła świadomość obywateli i coraz więcej osób aktywnie interesuje się tematem. Media również wałkują ten temat, dzięki czemu naciski na władze przekładają się np. na stworzenie systemu informowania obywateli o przekroczonych normach pyłów zawieszonych – np. w Warszawie miasto wysyła alerty smogowe do placówek oświatowych z zaleceniami niewyprowadzania dzieci na place zabaw. Warto więc się zastanowić jak wygląda zanieczyszczenie powietrza w Polsce oraz czy możliwe jest przeciwdziałanie smogowi?

Działanie to ma na celu pokazanie zaangażowania władz, ale ja widzę to nieco inaczej – co z tego, że zakaże się dzieciom wychodzenia na podwórko? Przecież jakoś do tego przedszkola/szkoły muszą dotrzeć. I czasami oznacza to kilkanaście minut intensywnego marszu w mało sprzyjających okolicznościach przyrody. Nie da się nie wychodzić z domu przez cały czas trwania podwyższonych, czyli niebezpiecznych dla zdrowia wskaźników toksycznych pyłów. Z drugiej strony, jak wygląda powietrze w tych publicznych placówkach – czy jest dużo lepsze? Przecież nieklimatyzowane pomieszczenia, w których przebywa naraz kilkanaście lub więcej osób też wymagają intensywnego i regularnego wietrzenia. W przeciwnym razie stanowią idealne środowisko dla namnażania się wszelkiej maści drobnoustrojów, co stanowi już pewne zagrożenie epidemiologiczne – nie chce, by zabrzmiało to paranoicznie – chodzi o różne choroby i alergie choćby na kurz czy roztocza   Niestety, stężenie smogu w Polsce nie nastraja optymistycznie.

SMOG przyczyny i różne normy w różnych krajach

Nie sposób walczyć ze smogiem bez procesów realizowanych na dużą skalę. Chodzi o to, że na poziomie ogólnokrajowym istotniejsze jest przeciwdziałanie przyczynom występowania tego zjawiska, a nie jego skutkom. My jako obywatele możemy próbować radzić sobie na różne sposoby, ale globalnie powinniśmy oczekiwać oddziaływań od władz, które mają zdecydowanie więcej do powiedzenia i poprzez prawo mogą przyczynić się do ograniczenia emisji szkodliwych substancji. Ale o przyczynach za chwilę.

Jakość powietrza w Polsce na tle innych europejskich państw – takie porównanie brzmi ciekawie, prawda? Bo skoro już przy normach jesteśmy – czy wiecie, że w Polsce od 2012 r. na mocy Rozporządzenia Ministra Środowiska poziom alarmowy dla PM10 (aerozol atmosferyczny o cząstkach nie większych niż 10 mikrometrów) wynosi średniodobowo 300 μg/m3? Raczej nic to Wam nie mówi   Wystarczy więc porównać go z innymi krajami – we Włoszech wynosi on 75 μg/m3, we Francji – 80 μg/m3, a w Czechach, Szwajcarii czy na Węgrzech – 100 μg/m3, przed nami jest tylko Słowacja z poziomem 150 μg/m3. My mamy więc dwukrotnie wyższe normy niż kraj, który jest przedostatni w tym „rankingu”, a w porównaniu z Włochami – nasz poziom alarmowy jest 4 razy wyższy! (Źródło: https://polskialarmsmogowy.pl/polski-alarm-smogowy/smog/szczegoly,poziomy-informowania-i-alarmowe,19.html)

Myślę, że komentarz jest zbędny   Poziom smogu w Polsce jest, innymi słowy, znacznie bardziej tolerowany niż w innych krajach.

W ubiegłym roku Światowa Organizacja Zdrowia zebrała dane dotyczące stężenia PM2.5 w różnych krajach, z uwzględnieniem poszczególnych miast wyróżniających się wysokim stężeniem tego pyłu zawieszonego o średnicy mniejszej niż 2,5 μm, który według tej instytucji uważany jest za najbardziej niebezpieczny dla zdrowia. W pierwszej dziesiątce wspominanych miast w Europie (z wykluczeniem Turcji) znajdują się aż 4 polskie miasta (o dziwo nie Kraków, Katowice czy Warszawa!): Żywiec, Pszczyna, Rybnik i Wodzisław Śląski. (Źródło: https://www.theguardian.com/cities/datablog/2017/feb/13/most-polluted-cities-world-listed-region)

Tutaj lista 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w UE wg omawianego raportu WHO:

smog miasta

Smog miasta – najbardziej zanieczyszczone w Polsce i w całej Europie

Wracając do przyczyn: dlaczego jakość powietrza w polskich miastach jest tak niska, zjawisko to nasila się głównie w bezwietrzną pogodę – wbrew pozorom nie tylko zimą pojawiają się alerty smogowe, w tym roku w Warszawie choćby przez kilka jesiennych dni normy były zawyżone, a było to związane właśnie z brakiem wiatru. Wg poniższej grafiki przygotowanej przez Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska różne źródła przyczyniają się do występowania zwiększonego stężenia poszczególnych szkodliwych substancji w Warszawie (jak widać, na terenie województwa mazowieckiego proporcje kształtują się już odmiennie). Przyczyny smogu są następujące:

 

smog przyczyny

Źródło „Roczna Ocena Jakości Powietrza w województwie mazowieckim. Raport za rok 2015” WIOŚ

I tak głównym źródłem PM10 jest komunikacja samochodowa, a PM2.5 oraz B(a)P (silnie rakotwórczy beznopiren) – spalanie paliw stałych oraz ciekłych, jak i napływ mas powietrza spoza województwa, czyli rzadko poruszany temat korytarzy powietrznych. A co to takiego? „Pasy wolnej przestrzeni i zieleni, które umożliwiają wymianę powietrza w mieście” (Źródło: http://www.portalsamorzadowy.pl/ochrona-srodowiska/walka-ze-smogiem-co-to-sa-korytarze-powietrzne,71397.html)

Niestety na chwilę obecną, z uwzględnianych i rozplanowanych na początku XX wieku owych korytarzy, ze względu na zabudowę centrum miasta oraz osiedla mieszkalne stawiane przez deweloperów, niewiele zostało, przez co w bezwietrzną pogodą powietrze w mieście niemal stoi w miejscu. A mieszkańcy wdychają to co, naprodukują, czyli spaliny samochodowe (zwłaszcza popularnego w Polsce oleju napędowego diesel) oraz toksyny uwalniane w wyniku spalania opału niskiej jakości czy – o zgrozo- śmieci. Na przedmieściach Warszawy nie trudno o widok czarnego dymu z komina, któremu towarzyszą zapachy palonego plastiku i innych niedozwolonych materiałów. W pewnym sensie, zanieczyszczenie powietrza w Polsce to zjawisko, w którym udział ma każdy z nas, choć oczywiście w różnym stopniu.

Głównym źródłem NO2, czyli dwutlenku azotu jest zdecydowanie transport drogowy. Mocno uogólniając, znaczne zanieczyszczenie powietrza w Warszawie (generalnie, jeśli chodzi o smog w Polsce wygląda to podobnie) można przypisać emisji spalin samochodowych oraz ogrzewaniu domów prywatnych surowcem innym niż gaz.

Ale w tym roku pojawił się promyczek nadziei 0 Sejmik Województwa Mazowieckiego – pod wpływem nacisków mieszkańców – w listopadzie 2017 r. przyjął uchwałę antysmogową dla Mazowsza.

„Uchwała wprowadza ograniczenia i zakazy, co do używanych urządzeń i paliw:

  • od dnia wejścia w życie uchwały, wszystkie nowe instalacje (piece, kominki i kotły) muszą spełniać wymagania ekoprojektu;
  • od1 lipca 2018 r. nie wolno spalać mułów i flotokoncentratów węglowych oraz mieszanek produkowanych z ich wykorzystaniem, węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z ich wykorzystaniem, węgla kamiennego w postaci sypkiej o uziarnieniu 0-3 mm oraz paliw zawierających biomasę o wilgotności w stanie roboczym powyżej 20 proc. (np. mokrego drewna);
  • użytkownicy kotłów na węgiel lub drewno, czyli tzw. kopciuchów, które nie spełniająwymogów dla klas 3, 4 lub 5 wg normy PN-EN 303-5:2012, muszą wymienić je do końca 2022 r. na kocioł zgodny z wymogami ekoprojektu;
  • użytkownicy kotłów na węgiel lub drewno klasy 3 lub 4 wg normy PN-EN 303-5:2012, muszą wymienić je do końca 2027, na kotły zgodne z wymogami ekoprojektu;
  • użytkownicy kotłów klasy 5 wg normy PN-EN 303-5:2012 będą mogli z nich korzystać do końca ich żywotności;
  • posiadacze kominków będą musieli wymienić je do końca 2022 r. na takie, które spełniają wymogi ekoprojektu lub wyposażyć je w urządzenie ograniczające emisję pyłu do wartości określonych w ekoprojekcie.” (Źródło: https://www.mazovia.pl/aktualnosci/art,6163,juz-obowiazuje-uchwala-antysmogowa.html)

Uchwała ta przewiduje możliwość kontrolowania urządzeń grzewczych wykorzystywanych przez mieszkańców województwa oraz – co być może przełoży się na realną zmianę – możliwość nakładania mandatów i grzywien na osoby niestosujące się do nowych przepisów. Może większa świadomość ludzi dotycząca tego, że trują samych siebie, wpłynie na poprawę jakości powietrza. Mam nadzieję, że na tym przeciwdziałanie smogowi się nie skończy. Podejrzewam, że kolejnym tematem, który powinien być poruszony przez władze, musi być transport i poprawa sieci komunikacji miejskiej, dzięki czemu z dróg znikną samochody z wadliwą instalacją spalinową (tzw. graty „pyrkające” czarnymi spalinami), a mieszkańcy chętniej będą poruszać się rozbudowaną linią metra czy pozostałymi pojazdami ZTM-u.

W kolejnym artykule przyjrzę się negatywnemu oddziaływaniu smogu na zdrowie ludzi – przede wszystkim małych dzieci oraz kobiet w ciąży. Poszukamy rozwiązań, poprzez które możemy starać się ochronić nasze rodziny przed negatywnymi wpływami zanieczyszczonego środowiska, tak by smog w polskich miastach przestał być doskwierającym problemem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Uzupełnij pola (wymagane):

Podaj proszę poprawną wartość dla zapytania poniżej. * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Powiązane artykuły

Powrót na górę